Paleta #01
Newsletter o sztuce
Wysłane 3 listopada 2025
To jest archiwalne wydanie newslettera. Szczególnie informacje o wystawach, wydarzeniach i promocjach mogą nie być już aktualne. Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się na newsletter.

Cześć,
witaj w pierwszym, PREMIEROWYM wydaniu Palety – newslettera o sztuce.
Planowałam zacząć z przytupem i przywitać się serią obrazów, które ilustrowałyby nasze powitanie gdybyśmy spotkali się na żywo, a nie w newsletterze.
Okazało się jednak, że nie jest to takie proste.
Znalazłam jeden taki obraz. JEDEN.
Serdecznie powitanie nie jest tematem szczególnie często wybieranym przez artystów. Co innego pożegnanie, najlepiej dramatyczne i we łzach. Takich obrazów jest sporo.
Najbliżej tego jak widzę nasze przywitanie jest obraz Włodzimierza Tetmajera “Powitanie” (więcej o nim niżej, w “Miniopowieściach”). Rozłożone w spontanicznym geście ramiona i radosny krok mężczyzny oddają to jak bardzo się cieszę, że jesteś tu ze mną!
Zdecydowałam, że to pierwsze, dla mnie bardzo wyjątkowe, wydanie będzie miało temat przewodni i nie mógł być inny niż właśnie POWITANIE. W niektórych działach troszkę naciągane, ale wiedz, że się starałam!
Zapraszam na Paletę!
Martyna
- czuły detal
- inspirujące artystów miejsce
- solenizantka z sukcesami
- odzyskany obraz
- rozgrzewająca książka
- fragment listu i pytanie
- film ze sztuką w tle
- doniesienia z rynku sztuki
- informacje o trwających wystawach
- BARDZO trudna zagadka 🙂

Emocjonalna rewolucja!
To przedstawienie przyszło mi głowy jako pierwsze kiedy pomyślałam o powitaniach w sztuce – jeden z fresków Giotta w niesamowitej kaplicy Scrovegnich w Padwie.
Tyle tu emocji! A to przecież początek XIV wieku! Takie rzeczy do tej pory w sztuce się nie działy!
A tu oglądamy moment kiedy para wpada sobie w ramiona, patrzy głęboko w oczy i czule całuje. Co ciekawe to dojrzali ludzie, widać siwe włosy i zmarszczki. Są bardzo naturalni, bardzo „ludzcy”, ich świętość zdradzają jedynie nimby nad głowami.
W taki sposób Giotto namalował spotkanie Joachima i Anny, którzy właśnie dowiedzieli się, że zostaną rodzicami, na co bardzo długo czekali. Ich córką będzie Maria, a wnukiem Jezus.
Mamy tu prawdopodobnie pierwszy pocałunek w historii sztuki, i jest to pocałunek na powitanie!
Giotto di Bondone, Spotkanie przy Złotej Bramie (fragment), ok. 1303 -1305 r., kaplica Scrovegnich, Padwa

Powitanie według Tetmajera
To jeden z wielu obrazów, które Tetmajer namalował w Bronowicach, miejscu które uwielbiał.
Malarz mieszkał w wielkich europejskich miastach, Wiedniu, Paryżu, ale to właśnie skromne podkrakowskie Bronowice stały się jego miejscem na ziemi, prawdziwym domem.
Żył tu, tworzył, odwiedzali go tu inni artyści zafascynowani wiejskim życiem.
To właśnie w Bronowicach i to w rodzinie Tetmajera i w dodatku w listopadzie odbyło się wesele, które zainspirowało Wyspiańskiego do napisania “Wesela”.
Jeśli w muzeum widzicie obraz, na którym kolorowo ubrani chłopi pracują lub świętują, to jest duże prawdopodobieństwo, że to Tetmajer, albo kolega-malarz, który odwiedził go w Bronowicach.
Włodzimierz Tetmajer, Powitanie, 1903-1908 r., Muzeum Narodowe w Krakowie

27 listopada
Pomysł na kartkę z kalendarza "podkradłam" od Marka Niedźwieckiego. To stały element w jego audycjach muzycznych.
Pan Marek zapowiada ją tak:
Gdyby żył skończyłby dziś iks lat. Podaje imię i nazwisko artysty i prezentuje jego utwór.
I tak będzie też tutaj, w Palecie, więc:
Gdyby żyła skończyłaby dziś 207 lat. Elisabeth Jerichau-Baumann.
Malarka, urodzona w Warszawie, która portretowała m.in. europejskie królowe, braci Grimm i swojego przyjaciela Hansa Christiana Andersena. Odniosła duży sukces. Jej druga ojczyzną była Dania.
W polskich zbiorach (Zamek Królewski w Warszawie) znajduje się jej obraz z 1850 roku "Główka wiejskiej dziewczyny".
Zdjęcie: Rudolph Striegler, Elisabeth Jerichau Baumann, The Royal Library Denmark

Odzyskany obraz
Skandynawskie obrazy w polskich zbiorach publicznych możemy policzyć na palcach jednej ręki. W tym kontekście niedawne uroczyste powitanie obrazu „Lato” duńskiej artystki Berthy Wegmann, który po latach wrócił do Muzeum Narodowego we Wrocławiu, było naprawdę wielkim wydarzeniem.
I to ono było impulsem do powstania tego odcinka. Rozmawiam w nim z dr Emilianą Konopką, historyczką sztuki i skandynawistką o historii obrazu i procesie jego odzyskania.
Przede wszystkim próbujemy jednak odpowiedzieć na pytanie: dlaczego Bertha Wegmann uznawana jest za jedną z najwybitniejszych skandynawskich malarek.

Kobiety Picassa
Skoro jesteśmy przy artystkach …
to dzięki tej książce poznacie wyjątkowe kobiety, które żyły i tworzyły w cieniu wielkiego Picassa. I choć to powieść, a więc fikcja, to jest ona zbudowana na mocnej historycznej bazie.
W “Kobietach Picassa” Jeanne Mackin połączyła dwa światy: powojenne Stany Zjednoczone lat 50. i międzywojenną Francję lat. 20. (gorąca plaża!).
Młoda dziennikarka balansuje między nimi i próbuje zrozumieć, jak wyglądało życie kobiet, które były związane z Pablem Picassem, m.in. Irène Lagut, Françoise Gilot i Jacqueline Roque.
Zostając w temacie newslettera, jest tu też ważna scena powitania:
– Necesitamos hablar. Musimy porozmawiać.
Na mój widok i na dźwięk mojego głosu jego sfrustrowana mina przybrała zupełnie inny wyraz.
Nic więcej nie zdradzę!

Vincent o jesieni
Vincent van Gogh w liście do Anthona van Rapparda, Haga, październik 1882 r.:
”Jak pięknie jest na zewnątrz - czasem marzę o kraju, gdzie zawsze byłaby jesień, ale wtedy nie byłoby ani śniegu, ani kwitnących jabłoni, ani pól kukurydzy i ściernisk.”
Kto z Was chciałby mieszkać w takim kraju? Ja nie!
Chociaż jesień na obrazach Vincenta potrafi być naprawdę piękna.

FILM
„One wyczuwają strach!” – takie zdanie przed rozpoczęciem zajęć słyszy nowa wykładowczyni historii sztuki w prywatnej szkole Wellesley College.
Mimo to Katherine Watson wchodzi do sali uśmiechnięta. I to uśmiechem Julii Roberts, która gra główną bohaterkę, a więc jednym z najpiękniejszych!
Wita się i zaczyna wykład. Najgorszym momentem podczas prowadzenia zajęć jest ta chwila kiedy jako prowadząca zadajesz pytanie i nikt nic nie mówi. Katherine spotyka coś odwrotnego.
Szybko okazuje się, że studentki zapoznały się już z CAŁYM materiałem, nauczyły się go na pamięć. I teraz prześcigają się w odpowiedziach na pytania, których Katherine jeszcze nie zadała.
Całkowicie wybijają ją z rytmu. Kończy zajęcia zrezygnowana. Jak ma je uczyć?
Ta scena powitania i pierwszego spotkania świetnie pokazuje o czym jest Uśmiech Mony Lizy. Dla mnie jest o potrzebie zmian utartych schematów.
Mimo, że akcja toczy się w 1953 roku, to wiele ze zdań, które tam pada jest wciąż aktualnych.
W skrócie: Przyjemny i mądry KLASYK. Dużo sztuki.
Występują m.in. : Julia Roberts, Kirsten Dunst, Dominic West

Rekordowy Klimt
Ktoś w swojej kolekcji właśnie powitał nowy obraz i kupując go ustanowił nowy rekord!
“Portret Elisabeth Lederer” namalowany przez Gustava Klimta został najdrożej sprzedanym dziełem modernistycznym w historii i drugim najdroższym obrazem w ogóle.
Wylicytowana kwota: 236,4 mln dolarów (z opłatami).
Do rekordu, który należy do “Salvatora Mundi” ”trochę” zabrakło, bo za obraz przypisywany Leonardowi da Vinci zapłacono w 2017 r. ponad 450 mln dolarów.
Obraz: Gustav Klimt, Portret Elisabeth Lederer, 1914-1916 r.

Coś się kończy, coś się zaczyna
Trzymam za Was rękę na wystawowym pulsie. Jakie wystawy zaraz się kończą, a jakie niedawno się zaczęły i warto na nie pójść?
Kończą się:
Poznańska Boznańska. Pokaz prac artystki z kolekcji MNP
Muzeum Narodowe w Poznaniu
do 7 grudnia
Warto, bo: niektóre prace po pokazie wracają do magazynu i nie będzie można ich zobaczyć
Rubens na Śląsku
Muzeum Narodowe we Wrocławiu
do 30 listopada
Warto, bo: to okazja żeby sprawdzić na czym polega “genialność” Rubensa i czy wciąż porusza
Niedawno się zaczęły:
Monachijczycy. Gierymscy, Stryjeńska, Wierusz-Kowalski, Chełmoński i inni
Muzeum Narodowe w Lublinie
Warto, bo: bez Monachium polska sztuka wyglądałaby zupełnie inaczej
Kwestia kobieca 1550–2025
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
Warto, bo: tyle zachwytów na temat wystawy już bardzo dawno nie słyszałam

Znajdź 5 różnic
To obraz Józef Chełmońskiego Powitanie słońca. Żurawie z 1910 roku ze zbiorów Muzeum Sztuki w Łodzi (wyżej) i jego lekko przerobiona wersja.
Coś dodałam, coś usunęłam. Znajdź 5 różnic.
Powodzenia!:)
Zadanie z gwiazdką: Rozpoznajesz z jakich innych obrazów Chełmońskiego dołożyłam tu elementy. Jest ich 3.
Odpowiedzi w kolejnym wydaniu Palety.










