Paleta #02
Newsletter o sztuce
Wysłane 11 grudnia 2025
To jest archiwalne wydanie newslettera. Szczególnie informacje o wystawach, wydarzeniach i promocjach mogą nie być już aktualne. Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się na newsletter.

Cześć,
przed Tobą drugie wydanie Palety – newslettera o sztuce. Dziękuję za ciepłe przyjęcie poprzedniego, premierowego wydania. Dostałam mnóstwo miłych wiadomości, które bardzo mnie ucieszyły i dodatkowo zmotywowały!
Tym co zaskoczyło mnie w nich najbardziej były prośby o to żeby każde wydanie newslettera miało temat przewodni.
Nie planowałam tego, ale to całkiem dobry pomysł, więc niech tak będzie:)
Tym razem na Paletę bierzemy sentymenty.
Sentymenty bardzo pasują do grudnia. To przecież miesiąc powrotów do bliskich ludzi, ukochanych miejsc, dobrze znanych rytuałów i cennych wspomnień.
Poszukamy różnych obliczy tej nostalgii w sztuce. Co Wy na to?
Zapraszam na Paletę!
Martyna
Leon Wyczółkowski, Gałązki pokryte szronem, na tle drzew, 1924 r., Muzeum Narodowe w Krakowie
- wspomnienie z dawnej podróży
- książka o rzeźbiarzu z trzema wykrzyknikami
- Easter Egg od Wyczółkowskiego
- zaśnieżony łańcuch skojarzeń
- podcast o sztuce, która jest najbliżej nas
- filmy ze sztuką w tle
- kolor, który zaraz będzie wszędzie
- informacje o trwających wystawach
- BARDZO trudna zagadka i odpowiedź do poprzedniej

Wspomnienie Giuseppe
Podróż, z której jeden kadr widzimy na tym obrazie, nie należała do łatwych. Było niebezpiecznie, bo trasa przez Apeniny nawet dziś nie jest prosta do przejechania, a co dopiero w latach 60. XIX wieku i to w zimowych warunkach powozem!
To jednak nie było jedyne zmartwienie Giuseppe De Nittisa, autora tego obrazu.
Giuseppe pochodził z Barletty (Apulia) z całkiem zamożnej rodziny. Malarstwa uczył się w Neapolu, a swoje pierwsze prace wystawiał m.in. we Florencji i Turynie.
Kiedy stawiał pierwsze artystyczne kroki jego ukochane Włochy przeżywały jeden z najbardziej burzliwych okresów w swojej historii – walczyły o niepodległość i zjednoczenie.
Trudno rozwijać karierę w takich okolicznościach! Giuseppe wiedział, że jeśli chce osiągnąć sukces na europejską skalę musi wyjechać. Kierunek mógł być tylko jeden: Paryż – artystyczna stolica Europy.
1867 rok, rok w którym powstał ten obraz, to też rok, w którym De Nittis wyjechał z Włoch. Miał 21 lat. Myślę, że opuszczał rodzinne strony z nadzieją, ale też z żalem.
Przez kolejnych 17 lat, aż do swojej przedwczesnej śmierci, spełniał swoje marzenie o byciu artystą – wystawiał na Salonie i z impresjonistami, podróżował i malował w Londynie.
Włochy pozostały dla niego ważne, w jego paryskim mieszkaniu często można było spotkać Włochów i usłyszeć język włoski. Jego prace po śmierci trafiły do rodzinnego miasta w Apulii.
Giuseppe De Nittis, La traversata degli Appennini – Ricordo (Przejazd przez Apeniny – Wspomnienie), 1867, Museo di Capodimonte

Czuwając nad nią
A jak już mówimy o Italii…
to TA książka właśnie tam Cię przeniesie, a konkretnie do Włoch sprzed 100 lat, do starej willi otoczonej cytrusowym gajem. Warto dać się tam porwać, bo widoki są piękne:
“Przed willą po horyzont ciągnął się gaj drzewek cytrusowych. Złoto Orsinich, ukształtowane i wygładzone morskim wiatrem, który od wybrzeża przynosił na płaskowyż niezwykłe ciepło. Nie sposób było nie zatrzymać się na widok wielobarwnego, puentylistycznego krajobrazu, nigdy niegasnących fajerwerków mandarynek, melonów, moreli, mimozy, kwiatów kosmosu siarkowego. “
Głównym bohaterem opowiadanej w książce historii jest wyjątkowy chłopiec Mimo Vitalliani, który wbrew różnym przeciwnościom zostaje cenionym rzeźbiarzem. Ma ogromny talent i wyobraźnię.
Śledzimy jego życie w zmieniających się Włoszech, obserwujemy jak dorasta i jak rozwija się jego sztuka.
To książka o pasji i pracy rzeźbiarza, o przyjaźni, akceptacji i powrotach do miejsc i ludzi, których się kocha. Między wierszami jest tęsknota za przeszłością – światem, który odszedł. A w tle wielka historia i polityka.
W notesie, w którym opisuję przeczytane książki, przy “Czuwając nad nią” mam duży napis: ŚWIETNA i trzy wykrzykniki.
Jean-Baptiste Andrea, Czuwając nad nią

Easter Egg od Wyczółkowskiego
Easter egg to celowo ukryte nawiązanie do jakiegoś dzieła, np. filmu, gry, obrazu w innym dziele. Można powiedzieć, że to sentymentalny pomost między tym co nowe i tym co już dobrze znane!
I taki Easter Egg zostawił nam w tym obrazie Leon Wyczółkowski.
Elegancka para wygodnie rozłożona na sofie z wielką uwagą przygląda się obrazowi stojącemu przed nimi. Podążamy za ich wzrokiem i… okazuje się, że patrzą na obraz Wyczółkowskiego – “Alina” (ta z Balladyny). Obraz w obrazie! Kto wie ten wie i się uśmiechnie.
Zdaje się, że Wyczółkowski był całkiem dowcipny. Pozwalał z siebie żartować (znajomi artyści tworzyli jego karykatury) i sam też żartował z innych.
Tutaj po pierwsze mamy żartobliwe puszczenie oka do widza, który zna jego wcześniejsze obrazy.
Po drugie zabawny jest też tytuł: „Obrazek jakich wiele”. Wiąże się z nim anegdota z wystawy z Aleksandrem Gierymskim w roli głównej.
Podobno kiedy Gierymski zobaczył obraz Wyczółkowskiego na wystawie w Zachęcie krzyknął: „Oh pardon! To jest obrazek jakich mało!”:)
Leon Wyczółkowski, Obrazek jakich wiele, 1883 r.

Chełmoński namalował, Osiecka napisała
Spadł pierwszy śnieg, przez moment było pięknie. Zawsze w takich momentach pierwszym obrazem, który przychodzi mi do głowy jest “Sójka” Chełmońskiego.
Ostatnio z “Sójką” skojarzył mi się tekst Agnieszki Osieckiej:
“Jeszcze zima ptaki chudną
Chudym ptakom głosu brak
W krótkie popołudnia grudnia
W białej chmurze milczy ptak”
A to skojarzenie zaprowadziło mnie jeszcze dalej, do Zakopanego i Witkiewicza. Jak?
Napisałam o tym w artykule dla Radia Kraków Kultura

Czego nam potrzeba według Pantone?
Instytutu Koloru Pantone, jak co roku od 26 lat, wybrał kolor roku 2026.
Kolor roku jest odzwierciedleniem tego, czego potrzeba w naszym dzisiejszym świecie – tak mówi o nim Laurie Pressman z Instytu Koloru Pantone.
Czego nam potrzeba według Pantone?
Specjaliści zajmujący się badaniem kolorów i ich wpływem na kulturę uznali, że 2026 będzie rokiem BIELI. Według nich to kolor, który zachęca do prawdziwego relaksu, skupienia i cichej refleksji (a stąd już bardzo blisko do sentymentów:)
Pantone nazwał ten wybrany odcień bieli bardzo poetycko – Cloud Dancer. To lekko złamana biel, taka której nie zauważasz póki nie ma wokół niej innych kolorów.
Przygotuj się więc na wszechogarniającą biel, będzie jej pewnie dużo w kampaniach reklamowych!

Ilustratorzy
Pamiętasz wieczory w dzieciństwie kiedy rodzice albo dziadkowie czytali Ci książki? Przypuszczam, że były to książki z obrazkami i pewnie niektóre z nich pamiętasz do dziś. Do jakich czujesz największy sentyment?
W tym odcinku podcastu zamiast obrazom na ścianach muzeów przyglądamy się ilustracjom w książkach. Skupiamy się na tych, które stworzyli artystki i artyści, np. Salvador Dali, Yayoi Kusama, Henri Matisse czy Zofia Stryjeńska. Co to były książki? Jak artyści i artystki zinterpretowali ich treść? I jaka jest właściwie rola książkowych ilustracji?

Sztuka w filmach, które dobrze znasz
W grudniu chętnie wracam do filmów, które znam i lubię. Czy też tak masz? Mam wrażenie, że grudzień sprzyja rewatchom. Szukamy filmów, w których nic nas nie rozczaruje. A co jeśli zaskoczy?
Jeśli wrócisz do Bonda, a konkretnie do Skyfall, to zauważysz, że agent 007 spotyka się z Q w muzeum. Oglądają i komentują obraz Williama Turnera Ostatnia droga Temeraire’a z 1839 roku. Turner przedstawił Temeraire’a w promieniach zachodzącego słońca płynącego po Tamizie do miejsca, w którym zostanie rozebrany na części. To jego ostatni rejs, przejmujące pożegnanie symbolu. Czy Bond także jest na końcu swojej drogi?
Jeśli wrócisz do ekranizacji Dumy i Uprzedzenia z Keirą Knightley i Matthew Macfadyenem w rolach główny (a to dobry moment bo 16 grudnia 250 rocznica urodzin Jane Austen!) to zauważysz, że zwiedzając dom Pana Darcy’ego Elizabeth zwraca uwagę na przepiękną figurę klęczącej kobiety. W filmie zagrała oryginalna XIX-wieczna rzeźba Westalka w welonie wykonana przez włoskiego artystę Raffaelle Montiego! Czy Elizabeth widzi w niej siebie i swoje ukryte emocje?
A jeśli wrócisz do Titanica to zauważysz, że kiedy Rose urządza swoje kajuty na statku i rozpakowuje skrzynie do transportu obrazów, wyciąga z nich m.in. prace Picassa (do filmu stworzono kompozycje w stylu Picassa). Narzeczony wyśmiewa jej gust, bo Picasso w 1912 roku nie był jeszcze powszechnie cenionym artystą. Rose odpowiada: “Różnica pomiędzy artystycznym gustem Cal i moim jest taka, że ja mam gust.” To doskonała scena, która poprzez lekką rozmowę o sztuce zdradza silną osobowość Rose, pokazuje jej nowoczesną mentalność.
Na Titanicu były wartościowe dzieła sztuki, ale nie te które pojawiają się w filmie (oprócz Picassa, także prace w stylu Degasa i Moneta). Najbardziej znaną pracą, która zatonęła w katastrofie jest obraz olejny z 1814 roku La Circassienne au Bain. Obraz był najcenniejszym pojedynczym ładunkiem utraconym w wyniku zatonięcia statku.

Coś się kończy, coś się zaczyna
Trzymam za Ciebie rękę na wystawowym pulsie. Jakie wystawy zaraz się kończą, a jakie niedawno się zaczęły i warto na nie pójść?
Kończą się:
Sztuka europejska z Narodowego Muzeum Sztuki im. Bohdana i Warwary Chanenków Muzeum Narodowe w Poznaniu
do 14 grudnia
Warto, bo: okazja żeby zobaczyć te obrazy może się już nie powtórzyć
Niedawno się zaczęły:
Mikroświaty. Obrazy w małych formatach ze zbiorów MNWr
Muzeum Narodowe we Wrocławiu
Warto, bo: 130 dzieł sztuki udowadnia, że małe może być piękne, a na pewno ciekawe!
Nowa odsłona Zbrojowni na Wawelu
Zamek Królewski na Wawelu, Kraków
Warto, bo: nowa odsłona Skarbca Królewskiego, zaprezentowana kilka lat temu, robi niesamowite wrażenie i przypuszczam, że ze Zbrojownią może być tak samo
A poza tym w spocie reklamującym otwarcie wystąpił dyrektor Wawelu z mieczem świetlnym jak w Gwiezdnych Wojnach – Wawel ma rozmach!
Nowa odsłona Galerii Sztuki Europejskiej w MNK
Muzeum Narodowe w Krakowie
Warto, bo: już po samych zdjęciach widać, że jest bardzo europejsko (w dobrym znaczeniu tego słowa!)

5 różnic z poprzedniego wydania newslettera - odpowiedź
Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście!

Rozpoznaj miasta i budynki
To trzy grafiki Leona Wyczółkowskiego, może dla Ciebie któreś z miast na nich przedstawionych jest miastem rodzinnym i patrzysz na nie z sentymentem?:)
Rozpoznaj miasta z grafik!
Zadanie z gwiazdką: Jakie budynki widać na tych grafikach?
Powodzenia!
Odpowiedzi w kolejnym wydaniu Palety









