Paleta #22
Newsletter o sztuce
Wysłane 17 września 2026
To jest archiwalne wydanie newslettera. Szczególnie informacje o wystawach, wydarzeniach i promocjach mogą nie być już aktualne. Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się na newsletter.

Cześć,
kiedy czytasz to wydanie Palety (jeśli otworzyła/eś je w czwartek) to ja jestem właśnie w drodze do największego zamku na świecie. I nie jadę wcale daleko, nie wyjeżdżam nawet z Polski!
Jadę do Malborka, który jest największym pod względem powierzchni gotyckim zespołem zamkowym na świecie. Cały kompleks zamkowy zajmuje około 21 hektarów, to niemal połowa powierzchni całego Watykanu. Gdyby stanął w Rzymie, zająłby prawie połowę obszaru tego państwa-miasta!
Ostatni raz byłam w Malborku w sierpniu 1991 roku, 35 lat temu, dawno. Oprócz tego, że bardzo mi się podobało, bo było tam dużo czerwonych cegieł, które uwielbiałam od zawsze, niewiele pamiętam. Tym razem jadę do Malborka zawodowo, na wywiad do podcastu “Muzealnicy mówią”. Mam nadzieję, że zapamiętam z tej wizyty więcej niż z poprzedniej! 🙂
Wyjazd do Malborka podsunął mi temat tego newslettera: zamki. W tej Palecie przeczytasz o zamkach na obrazach i zamkach – muzeach.
Koniecznie zwróć tym razem szczególną uwagę na Alert wystawowy, bo zaczął się już powakacyjny sezon wystawowy i naprawdę dużo się dzieje. W tym w muzeach-zamkach.
Zapraszam na zamkową Paletę!
Do przeczytania za 2 tygodnie (1 października),
Martyna
PS Daj znać czy była/eś w któryś z zamków z tego wydania Palety – odpisz na tego maila. A może jest jakiś zamek, który szczególnie polecasz do zwiedzania w Polsce albo za granicą? Napisz!
Obraz: Bracia Limburg, Barthélemy d’Eyck, Jean Colombe, Bardzo bogate godzinki księcia de Berry, wrzesień, XV w., Musée Condé (fragment).
Zamek widoczny na obrazie to zamek Saumur, jeden z zamków nad Loarą.
- ulubiony obraz Irlandczyków
- zamek pełny dzieł sztuki
- nowości w Kontekście
- wielka historia na wyciągnięcie ręki
- akwarelista, który malował “Panoramę Racławicką”
- podcast o śląskim Wawelu
- pechowi Francuzi
- informacje o trwających wystawach
- zadanie

Hellelil i Hildebrand
Dawno, dawno temu, za górami i za lasami, w pięknym zamku żyła Hellelil. Jej ojciec i bracia martwili się o jej bezpieczeństwo więc przydzielili jej ochronę. Miał o nią dbać rycerz Hildebrand. Para zakochała się w sobie. Gdy ojciec i siedmiu braci dziewczyny odkryli ich sekretny romans zdecydowali się go przerwać. Hildebrand miał pojedynkować się z braćmi Hellelil. Był wytrawnym rycerzem więc zabił sześciu z nich a kiedy miał zabić ostatniego, usłyszał krzyk. Ukochana prosiła by oszczędził jej najmłodszego brata.
Chwila dekoncentracji kosztowała Hildebranda życie, najmłodszy brat wykorzystał wahanie rycerza i zadał mu śmiertelny cios. Hellelil została uwięziona przez rodzinę, a potem sprzedana. Historia kochanków skończyła się tragicznie.
A przynajmniej tak mówi duńska ballada, którą zilustrował na tej akwareli Frederic William Burton.
Miejsce, w którym znajdują się Hellelil i Hildebrand nie jest fragmentem żadnego prawdziwego zamku. Burton namalował jednak tę klatkę schodową na podstawie szkiców autentycznych średniowiecznych i renesansowych zamków, które zwiedzał podróżując po Europie.
Takie wąskie kręcony schody (ang. turret stairs, które pojawiają się angielskim tytule obrazu) to typowe rozwiązanie stosowane w europejskich zamkach. Takie przejścia projektowano, by utrudnić potencjalnym przeciwnikom poruszanie się po zamku. Nie mówiąc o posługiwaniu się mieczem, w takiej ciasnej przestrzeni było to prawie niemożliwe.
Dodatkowo takie klatki schodowe często łączyły prywatne komnaty z głównymi ciągami komunikacyjnymi zamku.
Obraz znajduje się obecnie w kolekcji muzeum w Dublinie. Irlandczycy bardzo go lubią, praca wygrała w 2012 konkurs na ulubiony obraz z irlandzkich kolekcji.
Ciekawe jaki obraz wygrałby w Polsce…
Obraz: Frederic William Burton, Hellelil i Hildebrand. Spotkanie na schodach wieży, 1864 r., Narodowej Galerii Irlandii, Dublin

Zamek pełny dzieł sztuki
Przed nami widok na XVIII-wieczną Warszawę.
Bernardo Bellotto, autor obrazu, wybrał ciekawą perspektywę. Pokazał Warszawę z tarasu Zamku Królewskiego. Tak miasto widzieli ci “lepsi” mieszkańcy, taką Warszawę podziwiał król Stanisław August Poniatowski, którego apartamenty znajdowały się w części zamku widocznej po prawej stronie.
Niczego sobie miał ten widok!
A kiedy nie miał ochoty patrzeć w dal na Powiśle i budynki kościołów, to mógł zerknąć na najbliższą okolicę i poobserwować ćwiczące konie albo popodziwiać Pałac pod Blachą.
Mógł też pospacerować po pełnych sztuki wnętrzach zamku.
Król na początku planował gruntowną przebudowę całego budynku. Niestety mimo, że powstały projekty, nie zostały one zrealizowane ze względu na pogarszającą się sytuację polityczną oraz co się z tym łączy, finansową.
Stanisław August musiał się więc ograniczyć do przebudowy wnętrz. Choć “ograniczyć” nie jest tu dobrym określeniem, bo prace, które były prowadzone we wnętrzach zamku nie mają nic wspólnego z ograniczaniem się. Wystarczy powiedzieć, że byli w nie zaangażowani najlepsi architekci i malarze epoki, w tym Marcello Bacciarelli i Bernardo Bellotto.
Wystrój wnętrz nie był jednak jedynie manifestacją bogactwa i przepychu, miał także edukować: przypominać historię państwa i pokazywać króla jako mecenasa nauki i sztuki.
Dziś, mimo, że zamek został zniszczony podczas II wojny światowej, to dzięki odbudowie i starannej rekonstrukcji wnętrz, zwiedzając poszczególne apartamenty kipiące złotem, możemy poczuć atmosferę tamtego czasu kiedy spacerował po nim Stanisław August.
Obraz: Bernardo Bellotto, Widok Warszawy z tarasu Zamku Królewskiego, 1773 r., Muzeum Narodowe w Warszawie
Nowa kolekcja filmów na mojej platformie Kontekst!
Od tego tygodnia na Kontekście jest dostępna kolekcja filmów o Stanisławie Wyspiańskim. Otworzyłam też regularną sprzedaż dostępu do Kontekstu w standardowej rocznej ofercie.
Wszystkim, którzy obdarzyli mnie zaufaniem i kupili dostęp w promocyjnej przedsprzedaży jeszcze raz bardzo dziękuję!
A wracając do Stanisława Wyspiańskiego, przyznam, że zbierając materiały do nagrań o nim, zaskoczyło mnie bardzo iloma rzeczami zajmował się w swoim życiu (i to takim krótkim, żył 38 lat!). Wyspiański znany jest głównie z “Wesela” i pasteli, ale projektował też witraże, polichromie, stroje, publikacje, a nawet meble, choć te miały swoje mankamenty. Jakie?
Po odpowiedź na to pytanie zapraszam do Kontekstu! 🙂
Dołączając do Kontekstu wspierasz moją działalność, nie tylko platformę, ale też powstawanie Palety, podcastu czy rolek na social mediach.

Windsor - wielka historia na wyciągnięcie ręki
Mam swoją listę europejskich zamków, które chciałabym zobaczyć. Są na niej między innymi: baśniowy zamek Neuschwanstein czy zamki nad Loarą. Jeszcze do niedawna na tej liście znajdował się też zamek w Windsorze. Ale to zamkowe marzenie udało mi się spełnić!
Wbrew temu co może się wydawać, na przykład po objerzeniu serialu The Crown, zamek w Windsorze nie jest własnością rodziny królewskiej. Należy do Korony, a to jest różnica. Król Karol nie może go sprzedać, gdyby miał taki kaprys. Nie zarządza też zamkiem. Zamkiem opiekuje się Royal Collection Trust, robi to w imieniu króla i całego narodu.
Windsor to urokliwe miasto, co prawda przemknęłam przez jego uliczki dość szybko spiesząc się do zamku, ale nawet ten krótki spacer sprawił, że poczułam jak głęboko przesiąknięte historią jest to miejsce. Można tu przyjechać pociągiem z Londynu, to ok. 35 kilometrów.
Zamek był budowany od średniowiecza. Kolejni królowie dosłownie dokładali swoje cegiełki, a raczej kamienie. Charakterystyczny szary kolor zamek zawdzięcza wapieniom, z Bath i Portland, którymi obłożono mury podczas XIX-wiecznej przebudowany. Ta przebudowa pod kierunkiem architekta Jeffry’ego Wyatville’a nadała zamkowi Windsorze jego obecny kształt.
Spacerując pomiędzy dziedzińcami i masywnymi murami, myślałam o tym ile ważnych postaci, które znam z dawnych obrazów, ale też ze współczesnych zdjęć przechodziło tymi samymi trasami. Tutaj dzieciństwo spędziła np. królowa Elżbieta II, która podobno bardzo lubiła to miejsce i mocno przeżyła pożar zamku w 1992 roku.
Wnętrz zamku nie można niestety fotografować, nie mogę więc wrócić do własnych zdjęć. To co zapamiętałam najbardziej to rozmach. Zamkowe komnaty wypełniają stylowe meble i dekoracje. Jest mnóstwo złota i pięknego drewna. Jest nierzeczywiście!
Wchodząc do kolejnych sal trudno było mi uwierzyć, że są ludzie, którzy po prostu używają tej przestrzeni. Ktoś tu bywa, ktoś tu jada. Przechodzi tędy, patrzy na obraz z XVI wieku, idzie usiąść na XVIII-wiecznej kanapie żeby napić się herbaty podanej w kilkusetletniej porcelanie. To zupełnie inny świat!
Wychodząc z zamku byłam pewna, że nic mnie już nie zaskoczy, a potem weszłam do Kaplicy św. Jerzego. Nazwa kaplica może być myląca, jest to budynek wielkości klasycznego kościoła. Został wybudowany w stylu późnego angielskiego gotyku, konkretnie w stylu perpendykularnym, który jest trzecią z epok angielskiego gotyku według podziału Thomasa Rickmana. Tego absolutnie nie trzeba wiedzieć, a i tak wnętrze robi niesamowite wrażenie.
Zachwycają przede wszystkim przepiękne, misterne wachlarzowe sklepienia, charakterystyczne właśnie dla angielskiej architektury tego czasu.
W kaplicy pochowani są członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej, w tym król Henryk VIII, czy królowa Elżbieta II.





17 września
Gdyby żył, skończyłby dziś 173 lata.
Michał Sozański.
Michał Adam Sozański był polskim malarzem, rysownikiem i nauczycielem.
Uczył się we Lwowie. Początkowo myślał o architekturze, ale potem zdecydował się na rysunek i malarstwo.
Sozański najbardziej znany jest ze znajomości z innymi artystami.
W ramach takiej znajomości został zaproszony do prac nad Panoramą Racławicką. Znalazł się w grupie malarzy, którzy tworzyli razem ten ogromny obraz (ale nie największy! O największym polskim obrazie posłuchasz TU).
Sozański i jego żona Maria znali się też z Jackiem Malczewskim. Owocem tej relacji są między innymi ich portrety. Rysy żony Sozańskiego można też znaleźć na kilku innych obrazach Malczewskiego.
Zdjęcie: Michał Sozański podczas malowania Panoramy Racławickiej, 1893/1894 r., Muzeum Narodowe w Warszawie

Francja (znowu) okradziona!
Francuskie muzea mają ostatnio pecha.
Zaczęło się od spektakularnej kradzieży w Luwrze, w październiku zeszłego roku, podczas której skradziono historyczną biżuterię wartą ponad 80 mln euro.
W lipcu tego roku, czyli całkiem niedawno, okradzione zostało Musée Lalique oraz Musée du Pays Châtillonnais – Trésor de Vix (ukradziono bezcenny naszyjnik Celtów).
A teraz Muzeum Renoira.
8 września, przed 6 rano do zamkniętego muzeum na Lazurowym Wybrzeżu włamało się dwóch złodziei. Muzeum to dawny dom Renoira w Cagnes-sur-Mer.
Mężczyźni chcieli ukraść 4 obrazy artysty. Zadziałał alarm, reakcja policji była natychmiastowa. Policjanci byli na miejscu po kilku minutach. Niestety złodziei już nie było. Musieli jednak uciekać w pośpiechu, bo zostawili na terenie muzeum dwa z czterech obrazów, które próbowali ukraść.
Francuska policja wciąż szuka pozostałych.
Jeśli ta historia obudziła Twój apetyt na Renoira to w Londynie w National Gallery od 3 października będzie można zobaczyć wystawę jego prac “Renoir and Love”.
Obraz: Pierre-Auguste Renoir, Portret Madame Pichon, 1895 r., Muzeum Renoira, Musée d’Orsay (PRAWIE skradziony).

Śląski Wawel
W tym odcinku opowiadam między innymi o jednym z najpiękniejszych zamków na Śląsku, nazywanym Śląskim Wawelem.
Nie przepadam za takimi porównaniami, bo choć słusznie wskazują na podobieństwa, zabierają porównywanemu miejscu część tożsamości.
Zamek Piastów Śląskich w Brzegu to prawdziwa perełka, która swój wygląd zawdzięcza XVI-wiecznej przebudowie. Obecnie zamek jest siedzibą Muzeum Piastów Śląskich.
O zamku opowiadam od 26 minuty!

Coś się kończy, coś się zaczyna
Trzymam za Ciebie rękę na wystawowym pulsie. Jakie wystawy zaraz się kończą, a jakie niedawno się zaczęły i warto na nie pójść?
Zaraz się kończą:
Czas Samurajów
Muzeum Narodowe w Lublinie
do 27 września
Warto, bo: na wystawie zebrano ponad 600 oryginalnych japońskich zabytków, to duża dawka japońśkiej kultury.
Władysław Szyszko. Status Quo
Galeria Floriańska 22 w Krakowie
do 30 września
Warto, bo: to malarz miniatur, z niesamowitym poczuciem humoru, fantazją, ironią przeplataną mądrością życiową.
Polecenie Czytelniczki.
Niedawno się zaczęły:
Muszka w bursztynie. Witold Chomicz i Maria Kownacka na Sądecczyźnie
Muzuem Ziemii Sądeckiej w Nowym Sączu
do 31 stycznia 2027
Warto, bo: wystawa prezentuje niezwykłe oryginalne ilustracje autorstwa Witolda Chomicza, które wykonał do dwóch książek Marii Kownackiej: „Rogasia z Doliny Roztoki” i „Szkoły nad obłokami”. Prace, nigdy wcześniej nie prezentowane publicznie, pochodzą z prywatnej kolekcji Ziyada Raoofa.
Poleca współtwórczyni wystawy, historyczka sztuki Justyna Stasiek-Harabin (Minerva)
Poza Twarzą
Pop Culture Gallery, Stary Browar w Poznaniu
do 10 lutego 2027
Warto, bo: wystawa zadaje ciekawe pytanie, o to czy w pracach dawnych mistrzów, np. Matejki czy Malczewskiego odnajdziemy coś aktualnego, dopasowanego do naszych współczesnych emocji.
Świat jak Zielnik. Natura w sztuce od XVII do XXI wieku
Centrum Kultury Zamek w Poznaniu
do 6 grudnia
Warto, bo: to przegląd 400 lat twórczości, której główną bohaterką jest natura. W tle współczesna refleksja nad kryzysem klimatycznym.
Adolph Menzel (1815–1905). Niestrudzony obserwator
Muzeum Narodowe w Warszawie
do 13 grudnia
Warto, bo: w atrakcyjnej oprawie można poznać twórczość jednego z najwybitniejszych europejskich rysowników.
Picasso i pikasiaki. Nowoczesna ceramika
Muzeum Narodowe w Krakowie (MNK Szołayscy)
do 7 lutego 2027
Warto, bo: można zobaczyć oryginalne ceramiczne prace Picassa, zestawione z polską ceramiką lat 50. i 60.
Zaraz się zacznie:
Oblicza Czapskiego
Muzeum Narodowe w Krakowie (Gmach główny)
od 18 września
Warto, bo: to okazja do przyjrzenia się wielorakim obliczom sztuki Czapskiego, który jest patronem 2026 roku.
Mela Muter. Współ-odczuwania świata
Villa la Fleur w Warszawie
od 19 września
Warto, bo: Mela Muter to wciąż za mało znana wyjątkowa artystka. Ta jesień będzie należała do niej, bo ukazuje się też jej biografia autorstwa Sylwii Zientek.
Jeśli wiesz o jakiejś ciekawej wystawie, która właśnie się zaczęła lub niedługo się kończy daj mi znać! Podzielę się tą informacją z innymi w kolejnej Palecie!
Zdjęcie: Ekspozycja Świat jak Zielnik. Natura w sztuce od XVII do XXI wieku w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu
Zadanie na dziś
To Zamek na Wawelu namalowany przez 3 różnych (znanych!) polskich artystów. Wskaż autorów.



Rozwiązanie zadania z Palety #21
W poprzednim wydaniu Palety trzeba było połączyć w pary artystów i ich nauczycieli.
To poprawne połączenia:










