Paleta #21

Newsletter o sztuce

Wysłane 3 września 2026

To jest archiwalne wydanie newslettera. Szczególnie informacje o wystawach, wydarzeniach i promocjach mogą nie być już aktualne. Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się na newsletter.

Cześć,

w zeszłym tygodniu zaatakowała mnie jesień. Wzięła mnie z zaskoczenia. Niby liście na kasztanowcach na naszej ulicy już od jakiegoś czasu nie są zielone, ale jednak nie byłam gotowa na sklepowe wystawy z manekinami w ciepłych swetrach i pikowanych kurtkach.

Być może były inne znaki, ale je przegapiłam. Mam wytłumaczenie: to masa emocji związanych z otwarciem Kontekstu i wszystkimi pozytywnymi opiniami spływającymi od osób, które zdecydowały się wykupić dostęp do platformy.

Jeszcze raz ogromnie dziękuję za zaufanie i za wszystkie ciepłe, entuzjastyczne słowa. To dla mnie duża motywacja do dalszej pracy (która oczywiście cały czas się dzieje)!

Najdobitniejszą oznaką nieuchronnie nadchodzącej jesieni okazało się przewijające się wszędzie hasło: „Witaj szkoło!”. To już?! Powrót do szkoły na początku września (mimo że to wciąż kalendarzowe lato) zawsze kojarzył mi się z jesienią. I chociaż od wielu lat nie wracam już do szkoły, to skojarzenie zostało.

Wciąż niedowierzając, że to już, zabieram Cię w tym wydaniu do szkoły. Przyjrzymy się uczniom, nauczycielom i miejscom do nauki.

Możesz czytać to wydanie spokojnie, żaden dzwonek ogłaszający koniec przerwy (raczej) nie zadzwoni, a z treści tego newslettera nie będzie niezapowiedzianej kartkówki.

Zapraszam na szkolną Paletę!

Do przeczytania za 2 tygodnie (17 września),

Martyna

Obraz: Magnus Enckell, Szkoła podstawowa, 1899 r., Suomen Kansallisgalleria (Fińska Galeria Narodowa)

SPIS TREŚCI

  • edukacyjny fresk
  • luksusowe wykształcenie
  • rzeźbiarz, który był świetnym nauczycielem
  • podcast o Tadeuszu Pruszkowskim
  • różne podejścia do nauki malarstwa
  • bardzo dobra wiadomość
  • informacje o trwających wystawach
  • zadanie

Miniopowieści

Szkoła ateńska

Najsłynniejsze dzieło sztuki ze słowem „szkoła” w tytule wcale nie przedstawia placówki oświatowej.

Szkoła w “Szkole ateńskiej” odnosi się do szkoły filozoficznej, międzypokoleniowej wspólnoty przekazującej sobie wiedzę i poszukującej prawdy.

Włoski malarz i architekt, Rafael Santi namalował ten fresk na zlecenie papieża Juliusza II. Miejsce, w którym znajduje się „Szkoła ateńska” jest wyjątkowe, to jedna z komnat w Pałacu Apostolskim w Watykanie. Pałac to teraz muzeum, ale w czasach pontyfikatu Juliusza II była to oficjalna papieska rezydencja, przestrzeń, w której papież mieszkał i pracował.

W tej konkretnej sali, czyli w Stanza della Segnatura znajdowała się biblioteka Juliusza II oraz jego gabinet. Temat fresku został dopasowany do funkcji tego miejsca. Prawdopodobnie zasugerował go sam papież, a rozwinęli teologowie we współpracy z artystą.

Kompozycja jest gruntownie przemyślana i poprzedziły ją szkice. Ostatecznie powstał monumentalny fresk, na którym znajduje się kilkadziesiąt osób.

To kluczowe postacie ze świata antycznej filozofii, nauki i sztuki. W centrum widać najważniejszą parę: Platona i Arystotelesa. Platon wskazuje palcem w górę, co ma reprezentować jego przemyślenia na temat naszego świata, który jest według niego jedynie odbiciem niewidzialnych prawdziwych idei. Arystoteles wyciąga dłoń przed siebie i trzyma ją płasko, co ma symbolizować empiryzm, czyli przekonanie, że prawdziwa wiedza pochodzi ze świata materialnego, a poznajemy ją za pomocą zmysłów i doświadczenia.

Oprócz nich wśród przedstawionych postaci są także na przykład Sokrates, Pitagoras czy Euklides. Niektórym antycznym postaciom Rafael nadał rysy twarzy renesansowych artystów: Platon wygląda jak Leonardo da Vinci. W ten sposób Rafael chciał wyrazić uznanie dla artystów i wskazać ciągłość myśli od antyku do renesansu.

Juliusz II był zachwycony freskiem. Powierzył Rafaelowi kolejne zlecenia, które ugruntowały jego pozycję.

“Szkoła ateńska” jest niezłą lekcją filozofii, a także przypomnieniem, że dobra edukacja to nie bierne przyswajanie wiedzy, lecz ciągła dyskusja.

Obraz: Rafael Santi, Szkoła ateńska, 1509 – 1511 r., Pałac Apostolski, Watykan

Zoom na detal

Luksusowe wykształcenie

Szkoła taką jaką znamy ją dziś: ze sztywnym planem lekcji, uczeniem się w klasie z osobami w tym samym wieku, szczegółowo określonym programem zajęć oraz obowiązkowa dla wszystkich, tak naprawdę nie ma zbyt długiej historii.

Nowożytny, masowy system edukacji (tzw. model pruski) ma zaledwie około 200 lat.

Model pruski był odpowiedzią na potrzeby rozwijającego się państwa pruskiego. Miał kształcić dobrych obywateli, czyli posłusznych i zdyscyplinowanych. Podzielono więc dzieci według roczników, wprowadzono 45-minutowe bloki lekcyjne i dzwonki wyznaczające czas nauki. Pojawiły się też ustandaryzowane podręczniki. System sprawdził się w praktyce i zaczął być kopiowany w całej Europie oraz w Stanach Zjednoczonych.

Wcześniej jednak uczono się inaczej.

Na przykład tak jak na obrazie Adriaena van Gaesbeecka z XVII wieku z kolekcji Rijksmuseum w Amsterdamie.

Elegancko ubrany chłopiec, nie jest w szkolnej klasie tylko w przeznaczonym do nauki gabinecie w domu.

Nie czeka na kolegów tylko na specjalnie dla niego zatrudnionego tutora albo na matkę.

Czego będzie się uczył?
Spójrzmy na detale, one podpowiadają “plan lekcji”.

Jeśli chłopiec opanował już czytanie i pisanie po niderlandzku to pewnie będzie doskonalił francuski i łacinę. Na stole, na podłodze i półce w głębi pomieszczenia widać opasłe tomiszcza.

Potem przyjdzie czas na artmetykę, geografię i kartografię. Wszystkie trzy potrzebne na przykład do tego by być dobrym kupcem. Chłopiec ma do dyspozycji różne mapy i globus.

Żeby odnalazł się w towarzystwie dobrze by było gdyby opanował grę na jakimś instrumencie. Koło globusa widać lutnię i flet – może uczy się grać na obu?

Jego zamożna rodzina na pewno dba też o jego sprawność fizyczną, być może będzie miał lekcje szermierki, tańca oraz jazdy konnej.

Po minie chłopca widać, że nauka to nie jest zabawa. To poważna sprawa i on ma tego świadomość.

Być może wie też, że nie każdy chłopiec (nie mówiąc o dziewczynkach) w jego wieku ma dostęp do edukacji w takim zakresie i w takich warunkach. Choć w Niderlandach w XVII wieku analfabetyzm nie był na aż tak wysokim poziomie jak w innych częściach Europy, to na takie porządne wykształcenie jak bohater obrazu Adriaena van Gaesbeecka nie mogli pozwolić sobie wszyscy. Własne mapy, globus, książki to był luksus.

Obraz: Adriaen van Gaesbeeck, Młodzieniec w pokoju do nauki, 1640 r., Rijksmuseum, Amsterdam

Kartka z kalendarza

3 września

Gdyby żył, skończyłby dziś 161 lat.

Konstanty Laszczka.

Konstanty Laszczka był polskim rzeźbiarzem, a później także profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a więc nauczycielem.

Zresztą jako nauczyciel pracował już wcześniej, po powrocie ze studiów w Paryżu. Ale to dopiero stanowisko w Krakowie, które zajmował ponad 30 lat, ugruntowało jego pozycję jako jednego z najbardziej wpływowych artystów rzeźbiarzy swoich czasów.

Laszczka był nowoczesnym i otwartym dydaktykiem. W czym ta otwartość się objawiała? To dzięki jego rekomendacji na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie przyjęta została pierwsza kobieta, Zofia Baltarowicz.

Choć Laszczka nie podjął decyzji sam, to zauważył talent Zofii i zachęcił ją, by porozmawiała z rektorem, którym był wtedy Józef Mehoffer. Rektor zgodził się przyjąć Zofię na okres próbny, miała wykonać pokazową rzeźbę. Jej praca została oceniona pozytywnie i tak zaczęła się historia kobiet na krakowskiej akademii. Późno, bo był 1917 rok, ale lepiej późno niż nigdy.

W pracowni rzeźby Laszczki z czasem zaczęło studiować coraz więcej kobiet. Widać to na przykład na tych ZDJĘCIACH.

Obraz: Leon Wyczółkowski, Portret Konstantego Laszki, 1905 r., Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy

POZNAJ LEPIEJ LASZCZKĘ

Gablotki

Tadeusz Pruszkowski - Mistrz Prusz

Tadeusz Pruszkowski był malarzem i inspirującym nauczycielem, jednym z najbardziej wyrazistych i wpływowych twórców początku XX wieku.

Dlaczego warto przyjrzeć się bliżej jego sztuce i życiu?
I dlaczego, skoro był taki wyjątkowy, niewiele się o nim mówi?

Posłuchaj mojej rozmowy z autorką biografii Tadeusza Pruszkowskiego “Mistrz Prusz. Więcej niż jedno życie”.
Zapytałam ją między innymi o:

  • jego relację z żoną, która pojawia się na wielu obrazach
  • jego metody nauczania (Pruszkowski zostawiał swoim uczniom baaaardzo dużo swobody)
  • jego wyjazdy na plenery do Kazimierza Dolnego (co tam się nie działo!)
  • miejsca, w których wciąż możemy “spotkać się z jego sztuką”

Odcinek powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Marginesy.

POSŁUCHAJ I ZOBACZ

Myśl z przeszłości

Malarstwo oparte na nauce

Nie wszyscy podchodzili do nauczania malarstwa tak luźno jak Tadeusz Pruszkowski.

Albrecht Dürer na przykład uważał, że fundamentem malarstwa jest opanowanie geometrii. Napisał nawet na ten temat traktat “Pouczenie o mierzeniu cyrklem i linią”, w którym wykładał młodym malarzom jej podstawy.

Gdyby Dürer odwiedził kazimierskie plenery Pruszkowskiego, prawdopodobnie ze zgrozą załamałby ręce nad brakiem cyrkla w wyposażeniu studentów.

Niezbyt zadowolony mógłby też być Leonardo da Vinci, który w jednym ze swoich traktatów pisał tak:

“Kto myśli o samej praktyce bez teorii, jest jak żeglarz wchodzący na statek bez steru i kompasu, który nigdy nie wie, dokąd go rzuci.”

Chciałabym posłuchać ich dyskusji!
Ciekawe, które podejście by wygrało, mocne naukowe podstawy Dürera i Leonarda czy ufanie intuicji Pruszkowskiego.

Obrazy:
Albrecht Dürer, Autoportret, 1498 r., Prado
Lattanzio Querena, Portret Leonarda da Vinci, XVIII-XIX w., Musei Civici Eremitani, Museo D’Arte Medievale E Moderna
Tadeusz Pruszkowski, Autoportret, 1926 r., Muzeum Narodowe w Poznaniu

Artnewsy

Muzeum za 1 zł

W ramach niedawno ogłoszonej akcji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego uczniowie i studenci, a konkretnie osoby od 8 do 26 roku życia, mogą zwiedzać wybrane polskie muzea kupując bilet jedynie za symboliczną złotówkę.

To lista muzeów, które uczestniczą w akcji:

  • Zamek Królewski w Warszawie
  • Muzeum Narodowe w Krakowie
  • Muzeum Narodowe w Warszawie
  • Muzeum Narodowe w Poznaniu
  • Muzeum Narodowe we Wrocławiu
  • Muzeum Narodowe w Gdańsku
  • Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie
  • Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka (w ramach akcji dostępne są wyłącznie zajęcia edukacyjne)
  • Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku
  • Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie
  • Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
  • Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce
  • Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
  • Muzeum Narodowe w Kielcach
  • Muzeum Dom Rodziny Pileckich w Ostrowi Mazowieckiej
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu
  • Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
  • w październiku dołączy także Muzeum Zamkowe w Malborku

Na podstawie biletów za 1 zł można wejść na wystawy stałe.
Z komunikatów ministerstwa wynika, że akcja będzie trwała przez rok.

Konkretnych informacji przed zwiedzaniem warto poszukać na stronach i profilach muzeów w mediach społecznościowych.

Muzeum Narodowe w Poznaniu napisało na przykład, że akcja obejmuje nie tylko wystawę w gmachu głównym, ale też we wszystkich oddziałach muzeum. Miło!

Zdjęcie: Gmach Główny Muzeum Narodowego w Krakowie

Alert wystawowy

Coś się kończy, coś się zaczyna

Trzymam za Ciebie rękę na wystawowym pulsie. Jakie wystawy zaraz się kończą, a jakie niedawno się zaczęły i warto na nie pójść?

Zaraz się kończą:

Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski (1846–1926)
Muzeum Narodowe w Warszawie
do 12 września
Warto, bo: Korwin-Milewskiego „miał nosa”, kupował (często bezpośrednio od artystów) obrazy, które dziś mają status ARCYDZIEŁ. Miał „Stańczyka” Matejki, „Babie lato” Chełmońskiego i doskonałe obrazy Aleksandra Gierymskiego. Teraz te prace spotykają się po latach na jednej wystawie!

Elliott Erwitt. Retrospektywa
Dom Spotkań z Historią w Warszawie
do 20 września
Warto, bo: to retrospektywa fotografa mającego umiejętność chwytania niesamowitych momentów – zabawnych, intymnych, historycznych (jak np. zdjęcia Marylin Monroe i Jackie Kennedy).

Do Wiedeńskiej czy do Schnapki? Kawiarnie 100 lat temu
Muzeum w Gliwicach, Willa Caro
do 20 września
Warto, bo: to podróż w przeszłość, kiedy artystyczne życie działo się w kawiarniach.

Niedawno się zaczęły:

Andy Warhol. Od linii do legendy
Pałac Sztuki w Krakowie
do 27 września
Warto, bo: można prześledzić drogę artysty, który stał się ikoną popkultury.

Stulecie. W rocznicę wielkiej wystawy śląskiej sztuki średniowiecznej
Pawilon Czterech Kopuł, Muzeum Narodowe we Wrocławiu
do 30 grudnia
Warto, bo: fascynujące spotkanie starego (gotyk) z nowym (przestrzeń Pawilonu).

Zaraz się zacznie:

Świat jak Zielnik. Natura w sztuce od XVII do XXI wieku
Centrum Kultury Zamek w Poznaniu
od 5 września
Warto, bo: to przegląd 400 lat twórczości, której główną bohaterką jest natura. W tle współczesna refleksja nad kryzysem klimatycznym.

Poza Twarzą
Pop Culture Gallery, Stary Browar
od 10 września
Warto, bo: wystawa zadaje ciekawe pytanie, o to czy w pracach dawnych mistrzów, np. Matejki czy Malczewskiego odnajdziemy coś aktualnego, dopasowanego do naszych współczesnych emocji.

Oblicza Czapskiego
Muzeum Narodowe w Krakowie (Gmach główny)
od 18 września
Warto, bo: to okazja do przyjrzenia się wielorakim obliczom sztuki Czapskiego, który jest patronem 2026 roku.

Jeśli wiesz o jakiejś ciekawej wystawie, która właśnie się zaczęła lub niedługo się kończy daj mi znać! Podzielę się tą informacją z innymi w kolejnej Palecie!

Zdjęcie: Watanabe Seitei, Słowiki czarnolice na gałęziach surmii, ok. 1900, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha (materiały CK Zamek w Poznaniu)

Zadanie

Zadanie na dziś

Połącz w pary artystów i ich nauczycieli (także artystów).

Rozwiązanie zadania z Palety #20

W poprzednim wydaniu zapytałam co znajduje się w tle za postaciami z tych 3 obrazów. Tak obrazy prezentują się w całości:

Caspar David Friedrich, Wędrowiec nad morzem mgły, 1818 r.

James McNeill Whistler, Aranżacja szarości i czerni nr 1: matka artysty, 1871 r.

Edvard Munch, Krzyk, 1893 r.